Różnice międzyludzkie
Podam ci inny skrajny przykład osoby, o której wiele słyszałeś. Jest nią Matka Teresa z Kalkuty. Czy potrafiłbyś tak jak ona, poświęcić całe swoje życie na pomaganie cierpiącym, chorym i opuszczonym przez wszystkich ? Czy potrafiłbyś całkowicie wyzbyć się swego ego i pracować dla dobra innych nie dostając za to żadnego wynagrodzenia ?

Czy zaczynasz już zauważać do czego zmierzam ? Pokazałem ci dwa skrajnie przypadki. Jeden osoby zdegenerowanej moralnie a drugi człowieka potrafiącego wyrzec się siebie na rzecz innych. Jak myślisz, co sprawia, że jedni ludzie zawsze są skłonni ci pomóc, a inni myślą tylko jak cię wykorzystać ? Co warunkuje ludzkie zachowanie ?

Od kiedy postanowiłem stać się ekspertem w kontaktach międzyludzkich to pytanie nie dawało mi spokoju. Zastanawiałem się dlaczego ludzie zachowują się w tak różny sposób. Dzisiaj jestem całkowicie pewien, że głównym czynnikiem warunkującym ludzkie zachowanie są nasze skojarzenia emocjonalne (neuroasocjacje). Inaczej mówiąc kierują nami dwie przeciwstawne sobie siły: przyjemność i cierpienie. Podejmujemy zachowania, z którymi kojarzymy przyjemność, a unikamy tych z którymi kojarzymy cierpienie. Możesz nazwać to emocjonalną hierarchią wartości lub w jakikolwiek sposób, lecz chciałbym żebyś dobrze to zrozumiał. To co warunkuje nasze zachowanie to nasze osobiste neuroasocjacje (skojarzenia na poziomie emocjonalnym). Powodziowi rabusie nie kojarzą cierpienia z okradaniem innych, a największą przyjemnością dla nich są dobra materialne ....i dlatego mamy rezultat taki jaki mamy - okradają , i tak skrzywdzonych już, ludzi. Neuroasocjacje Matki Teresy są wręcz przeciwne. Przyjemnością dla niej jest pomaganie innym a cierpieniem patrzenie na niedolę ludzi. Także te neuroasocjacje kształtują dane działanie - poświęcenie się dla innych.